Aktualności

Bałtycki Kongres Geodezyjny - 2-3.06.2016

W dniach 2-3 czerwca br. uczestniczyłem w Bałtyckim Kongresie Geodezyjnym w Gdańsku. Trzeba stwierdzić, że wielowątkowa dyskusja, a w tym różnorodność podejmowanych tematów przeładowały nieco program, który w pewnych momentach wymykał się nieco spod kontroli organizatorów - co jednak nie stanowiło zbyt wielkiego problemu w kontekście całokształtu tego uroczystego przedsięwzięcia.

Ważnym i dość podniosłym w swojej oprawie fragmentem Kongresu było jego otwarcie w którym wzięło udział wiele znakomitych gości ze świata nauki, administracji i polityki. Głos zabierali przedstawiciele różnych środowisk, poruszając tematy związane z historią Oddziału SGP w Gdańsku - tym bardziej, że termin zbiegł się z jubileuszem 70- lecia istnienia tej organizacji.

Szczególną oprawę miał również benefis prof. Mirosława Żaka – obchodzącego jubileusz 80-lecia urodzin, oraz sesja wspomnieniowa poświęcona prof. Adamowi Żurowskiemu.

Ciekawą prezentację z dziedziny geomatyki przedstawili pracownicy Politechniki Gdańskiej.

Najważniejszy panel dyskusyjny prowadził Bogdan Grzechnik. Głos zabierali znakomici goście, a wśród nich marszałek woj. gdańskiego czy główny geodeta kraju. W końcowej fazie dyskusji udzielono głosu tym mniej znaczącym przedstawicielom środowiska geodezyjnego, a zatem i mnie - reprezentującego Polską Geodezję Komercyjną, czyli segment komercyjnego wykonawstwa. Niestety, nie dane mi było przedstawić wszystkich problemów z którymi geodeci borykają się na co dzień, ponieważ część gości uznała już mój wstęp do wypowiedzi za kontrowersyjny, a to głównie z tego powodu, że przy takiej uroczystości nie przystoi mówić o kłopotach polskiej geodezji.

Sednem mojej wypowiedzi, oprócz celebry tego święta, miały być również przyziemne problemy z którymi polski wykonawca boryka się na co dzień. Cóż zatem takiego „niestosownego” powiedziałem, poza oczywiście okolicznościowymi życzeniami ? To, że z tęsknotą wracam myślami do przeszłości, kiedy była praca i godna za nią zapłata oraz szacunek dla naszego zawodu. Dzisiaj, po wielu latach, doczekałem się sytuacji, że geodeta dostaje śmieszną pensję w wysokości około 1400 zł na rękę, że w procesie inwestycyjnym sytuowany jest w „ogonie” wykonawców, że utworzono bezsensownie wiele szkół geodezyjnych (podobno 120), kształcących techników nie wiadomo na czyje zapotrzebowanie, nie mówiąc już o uczelniach, których absolwenci nie podejmują pracy w tym zawodzie. Jest to przecież nasza szara rzeczywistość , o której trzeba mówić przy każdej okazji, wszak nie przykryją jej najwspanialsze nawet jubileusze.

Dołącz do nas

Członkiem Związku może być każdy podmiot gospodarczy prowadzący działalność w zakresie usług geodezyjno-kartograficznych i zatrudniający co najmniej 20 pracowników na podstawie umowy o pracę, reprezentujący odpowiedni poziom zawodowy, stosujący się do obowiązujących zasad działania rynkowego i uczciwości, którego przedstawiciel zaakceptuje cele Związku i przepisy statutu. Przyjęcie do Związku następuje na podstawie uchwały Walnego Zgromadzenia, po uprzednim złożeniu przez zainteresowaną firmę Wniosku o przyjęcie do Związku i uzyskaniu pozytywnej opinii dwóch członków.